13 lipca 2011

"30. rocznica strajków studenckich, podpisania Porozumienia Łódzkiego i rejestracji Niezależnego Zrzeszenia Studentów "

17 lutego 2011 roku obchodzono 30 rocznicę podpisania Porozumienia Łódzkiego między strajkującymi studentami a ówczesną, komunistyczną władzą. 30 lat temu studentom udało się wywalczyć rejestrację Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Władze zgodziły się też spełnić kilka postulatów studenckich: skrócenie służby wojskowej studentów, wybór lektoratów (studenci sprzeciwiali się przymusowej nauce języka rosyjskiego), wydłużenie okresu studiów do 5 lat i możliwość zrzeszania się i uczestnictwa w senatach uczelni. W porozumieniu zawarto również obietnicę poprawy sytuacji socjalnej studiujących.

więcej...

31 stycznia 2011

"Obchody 30. rocznicy strajków studenckich, podpisania Porozumienia Łódzkiego i rejestracji Niezależnego Zrzeszenia Studentów"

17 lutego 2011 roku mija 30. rocznica podpisania Porozumienia Łódzkiego między strajkującymi studentami a ówczesną, komunistyczną władzą. Porozumienie to dotyczyło rejestracji Niezależnego Zrzeszenia Studentów oraz realizacji postulatów studentów i świata polskiej nauki.

więcej...

21 września 2009

"NZS-Pokolenie 89'"

22 września 2009 r. - XX tocznica ponownej rejestracji NZS. więcej...

01 marca 2008

"Aparat Represji w Polsce Ludowej 1944-1989"

Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Łodzi serdecznie zaprasza na prezentację najnowszego tomu periodyku naukowego IPN pt. „Aparat Represji w Polsce Ludowej 1944-1989”. więcej...

23 lutego 2008

"Młodzież w PRL-u"

Łódzki Oddział Instytutu Pamięci Narodowej oraz Niezależne Zrzeszenie Studentów Politechniki Warszawskiej
serdecznie zapraszają na otwarcie wystawy pt. „Młodzież z partią... się rozliczy!
Niezależne Zrzeszenie Studentów 1980-1989”, które odbędzie się 10 marca br.
o godz. 18.00 na placu przed Gmachem Głównym Politechniki Warszawskiej (Plac Politechniki 1).

więcej...

17 grudnia 2007

"Nagrodzeni za działalność"

Ponad 30 działaczy Niezależnego Zrzeszenia Studentów i "Solidarności", którzy w grudniu 1981 r. walczyli o wolną Polskę, uhonorowano w sobotę wysokimi odznaczeniami państwowymi. W imieniu prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, Krzyże Komandorskie, Oficerskie i Kawalerskie Orderu Odrodzenia Polski wręczył Jan Olszewski. więcej...

08 lipca 2007

"Film o krótkim strajku"

Film dokumentalny „Bardzo krótki strajk" - wspomnienie strajku studentów Uniwersytetu Łódzkiego, którzy w grudniu 1981 roku protestowali przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce - zaprezentowano we wtorek w Sejmie. więcej...

11 czerwca 2007

"Po siły do Rzymu"

„Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali” – tymi słowami Jana Pawła II można by podsumować zakończenie obchodów 25 rocznicy powstania i rejestracji Niezależnego Zrzeszenia Studentów, które na przełomie kwietnia i maja miało miejsce w Rzymie. więcej...

23 maja 2007

"Relacja zdjęciowa"

Zapraszamy do oglądania zdjęć z ogólnopolskiej pielgrzymki NZS-u do Rzymu. więcej...

04 kwietnia 2007

"Program i koszty pielgrzymki do Rzymu"

Zapraszam do zapoznania się ze szczegółowymi informacjami dotyczącymi pielgrzymki do Rzymu. Prosimy o rozpowszechnianie informacji wszystkim, którzy nie mają dostępu do sieci.

więcej...

03 kwietnia 2007

"Pielgrzymka NZS-u do Rzymu"

Ważna informacja dla wszystkich osób związanych ze środowiskiem NZS-u. W dniach 28.04-5.05 organizowana jest pielgrzymka do Rzymu. więcej...

02 kwietnia 2007

"List Księdza Józefa Maja"

Kapelan Niezależnego Zrzeszenia Studentów pisze o zbliżającej się pielgrzymce NZS-u do Rzymu. więcej...

03 stycznia 2007

"Twarze bezpieki ujawnione"

Wystawa "Twarze łódzkiej bezpieki" na pewno będzie w Łodzi wydarzeniem. Wyeksponowane zostaną ważne takie osoby jak generał dywizji Mieczysław Moczar, który tworzył komunistyczny aparat represji w Łodzi w latach 40., czy kapitan Grzegorz Piotrowski, zabójca księdza Jerzego Popiełuszki. więcej...

18 grudnia 2006

"Minęło i czekamy dalej..."

Ci, którzy dwadzieścia pięć lat temu uciekali przed rozjuszonymi zomowcami dziś mają już na karku około lub ponad pięćdziesiąt lat, a wzrok coraz częściej zatrzymuje się gdzieś w oddali, by spojrzeć na ...
W przeszłość? W przyszłość?
16 grudnia 2006 roku, na Wydziale Prawa Uniwersytetu Łódzkiego spotkali się ponownie uczestnicy strajku okupacyjnego studentów łódzkich.
więcej...

15 grudnia 2006

"Już minął 13-stego grudnia...cała Polska pochyliła się nad ofiarami stanu wojennego. Jednak opór przeciwko komunistom nie skończył się 13.12! Studenci w Łodzi zabarykadowali się na Wydziale Prawa i walczyli..."

więcej...

08 grudnia 2006

"13 grudnia "Solidarny""

Zapraszamy wszystkich do uczestnictwa w wydarzeniach związanych z rocznicą wprowadzenia stanu wojennego. więcej...

08 grudnia 2006

"Komitet obchodowy"

Zbliża się 25 rocznica Stanu Wojennego, dla środowiska NZS to bardzo ważna data... więcej...

18 października 2006

"Obchody na ekranie"

Wreszcie zostanie wyemitowany materiał filmowy zarejestrowany podczas lutowych obchodów XXV rocznicy strajków studenckich, podpisania Porozumienia Łódzkiego i rejestracji Niezależnego Zrzeszenia Studentów. więcej...

01 czerwca 2006

"Założyciele NZS-u działają nadal!"

W końcu maja br. zostało zarejestrowane Stowarzyszenie „Niezależni RP” zrzeszające dawnych i obecnych członków Niezależnego Zrzeszenia Studentów. więcej...

10 marca 2006

"Realne marzenie"

Kto z nas dziś będąc w podróży, czekając na przystanku, stojąc w kolejce nie myśli o swojej przyszłości. Chyba nie ma takich osób? Gdy jesteśmy mali te myśli są mało sprecyzowane, wraz z dorastaniem stają się coraz konkretniejsze. więcej...

06 marca 2006

"Sejm docenił NZS"

Obchody XXV - rocznicy strajku studenckiego, podpisania Porozumienia Łódzkiego i rejestracji Niezależnego Zrzeszenia Studentów odbiły się dużym echem w Polsce i na świecie. Wkład NZS - u w zmianę systemu politycznego w Polsce zostały docenione przez Sejm. więcej...

"NZS-Pokolenie 89'"
21 września 2009

22 września 2009 r. - XX tocznica ponownej rejestracji NZS.

Rok 89' to czas bogaty w ważne dla Polski daty.70-ta rocznica napaści hitlerowskich Niemiec i Zwiąsku Sowieckiego na nasz kraj, 20-ta rocznica pierwszych "wolnych" wyborów oraz obraz Okrągłego Stołu. 

Dla środowiska NZS jest jednak ważniejsza rocznica ponownej rejestracji NZS. 22 września 2009 mija dwadzieścia lat od momentu, kiedy sąd po naciskach studentów zarejestrował naszą kochaną organizację.

Z okazji kolejnej rocznicy publikujemy poniżej za zgodą Redakcji Kroniki Miasta Łodzi tekst Piotra Wojtczaka poświęcony łódzkiemu strajkowi w 89' roku.

Wszelkie uwagi, refleksje i wspomnienia prosimy wysyłać na e-mail: nzs@nzs.lodz.pl.

Zachęcamy także do obejrzenia kroniki TVP o NZS:

http://www.tvp.pl/historia/rocznice-i-wydarzenia/89tvppl/wideo/nzs

 

Z A P O M N I A N Y   S T R A J K  

N A     U N I W E R S Y T E C I E   Ł Ó D Z K I M ” 

    Są wydarzenia z naszej historii , nawet tej stosunkowo nieodległej , które nie poddają się merytorycznej analizie, a ocena ich znaczenia i skutków jakie przyniosły jest zadaniem ponad miarę, często nie do zrealizowania! Skąd się biorą takie sytuacje, które stawiają badacza przeszłości pod ścianą , kneblują mu usta i wytrącają pióro z dłoni? Czy to brak pasji poznawczej albo niechęć do podejmowania niewygodnego tematu?

     Bardzo często przyczyny naszej intelektualnej bierności są bardzo prozaiczne, wydawałoby się nawet, że nie powinny w ogóle zaistnieć kiedy badamy  stosunkowo świeże wydarzenia z historii Polski, naszego miasta czy działalności jakiejś organizacji, partii. Na ogół zawodzi nasza pamięć generalnie z dystansu 20 lat nie jesteśmy w stanie, nawet w gronie przyjaciół, uczestników danego wydarzenia, ustalić najprostszych faktów np.: kto stał na czele strajku?, kiedy się on rozpoczął i jak długo trwał?, umiejętność porządkowania zdarzeń z przeszłości, których obecność w naszej świadomości uległa zatarciu. Dodatkowym problemem jest często brak źródeł historycznych, które moglibyśmy poddać rzetelnej, krytycznej analizie i wykorzystać do opracowania danego tematu. No i wreszcie są sytuacje kiedy nasz temat ma charakter „dziewiczy”, gdyż nie ma w naszej przestrzeni publicznej monografii, syntez, które stałyby się podstawą dla podejmowanych badań.

   Takim wydarzeniem, zaledwie sprzed 20-stu lat, był w historii Łodzi, a także szerzej niezależnego ruchu studenckiego w Polsce, strajk  na Uniwersytecie Łódzkim z maja 1989 roku  - ostatni, wprawdzie stosunkowo nieliczny, ale widoczny protest  młodzieży akademickiej głównie z nielegalnego NZS  w okresie tzw. PRL .

      Jak doszło do tego strajku? Jakie były jego przyczyny, przebieg i skutki? Jaka panowała atmosfera wśród strajkującej braci studenckiej? Jak był odbierany protest studentów na zewnątrz, przez mieszkańców Łodzi? Wreszcie, jakie on  ma znaczenie dla nas, żyjących tu i teraz?

      Odpowiedzi na te pytania, czasami niepełnych, cząstkowych, ale podejmujących wreszcie zapomniany temat, udziela poniższy mały przyczynek o strajku  na UŁ w maju 1989 roku .

      A zatem ad rem, niech przemówią fakty i wspomnienia, które zostały wyrwane z zakamarków zapomnienia i niebytu!

      Na jesieni 1988 roku, na Uniwersytecie Łódzkim, coraz śmielej, w zakresie swojej działalności, zaczął sobie poczynać nielegalny, konspiracyjny NZS. Na poszczególnych kierunkach studiów Uniwersytetu Łódzkiego tj. na prawie, historii czy filologii angielskiej i polskiej, działacze NZS, praktycznie nie ukrywając swojej tożsamości, przeprowadzali akcje ulotkowe, zakładali swoje pierwsze,  często jeszcze z tektury, nieporadnie wykonane gabloty, z informacjami o prowadzonej przez siebie działalności. Zachęceni bezczynnością Służby Bezpieczeństwa i usłużnych wobec komunistów przedstawicieli profesury uniwersyteckiej, którzy często piastowali prominentne stanowiska na poszczególnych kierunkach i wydziałach na szczęście kolaboracja z władzą była udziałem tylko części pracowników UŁ, członkowie NZS działali praktycznie z pominięciem rygorów konspiracyjnych . Na przykład w Instytucie Historii UŁ, z inicjatywy tajnej jeszcze komisji NZS, już 11-ego listopada 1988 roku odbyły się pierwsze uroczystości patriotyczne  upamiętniające Święto Niepodległości . Konfidenci SB, a także znani ze swej proreżimowej postawy pracownicy naukowi, nie odważyli się przeszkadzać w organizacji spotkania, nawet nie były zrywane informacyjne plakaty NZS, ręcznie malowane na pakowym papierze,  które zostały porozwieszane w całym Instytucie. W tymże Instytucie Historii, na jesieni 1988 roku, w holu przy sekretariacie, działacze NZS,  wśród których byli między innymi : Mariusz Goss, Paweł Perzyna, Miłosz Wika i Piotr Wojtczak, powiesili tekturową tablicę upamiętniającą przetrzymywane ofiary  UB w budynku Instytutu Historii, który po II wojnie światowej służył oprawcom spod znaku Moczara według wiarygodnych przekazów w budynku przy ul. Kamińskiego 27A znajdowały się m.in.  cele, gdzie  więziono ubeckie ofiary.

      Wreszcie  od schyłku 1988 roku i w początkach 1989 roku zaczęło ukazywać  się regularnie studenckie pisemko „Pro Patria” . Redagowane ono było przez członków NZS z Instytutu Historii , a skład redakcji  tworzyli : Mariusz Goss , Paweł Perzyna , Miłosz Wika i Piotr Wojtczak . „Pro Patria” jako organ  Komisji Uczelnianej NZS kolportowana była na wszystkich kierunkach UŁ , tam gdzie organizacja  ta  miała swoje struktury, a także na terenie tzw. „Lumumbowa” - osiedle dla studentów UŁ. Pismo to poruszało na swych łamach  zarówno tematykę bieżącą, działalność konspiracyjnego NZS oraz odnosiło się do ważnych wydarzeń z przeszłości; felietony o tematyce historycznej czy politycznej. Podobne jak i na historii ożywienie panowało  wśród działaczy NZS  na Wydziale Prawa i na Wydziale Filologicznym .

      Mimo , że NZS  na przełomie 1988/1989 roku był na uczelniach łódzkich organizacją stosunkowo nieliczną na UŁ  było to ok. 100 osób, łatwą do inwigilacji i ewentualnego rozbicia, nie odczuwało się praktycznie żadnej presji ze strony komunistów, którzy jak gdyby „zapomnieli”, że to oni mają aparat przemocy w swoich rękach. Studenci nie zadawali sobie podówczas  pytania: „ Skąd ta bezczynność ze strony władz ?”, ale kuli przysłowiowe „żelazo póki gorące”, aby poszerzać zakres swojej wolności .

      Równolegle większość Polaków / w tym też studenci / , żyjących w ówczesnych realiach, nie orientowała się, że system komunistyczny się „sypie”, a PRL jest na skraju zapaści ekonomicznej. Mimo strajków podejmowanych przez robotników od kwietnia 1988 roku pierwszy wybuchł strajk w MZK Bydgoszcz , 25.04.1988 r. do sierpnia 1988 roku. 15.08.1988 r. wybuchł strajk w kopalni „Manifest Lipcowy” , który objął następnie   inne kopalnie Górnego Śląska , Stalową Wolę i stocznie na Wybrzeżu, w odczuciach Polaków „komuna” trzymała się nadal mocno, a „Solidarność” wydawała się przysłowiowym Dawidem. Powszechną była w społeczeństwie atmosfera apatii i zniechęcenia do  stawiania oporu władzy, a także świadomość, że „Solidarność” wraz z opozycją demokratyczną nie są zdolne do zorganizowania masowych protestów  wymierzonych w system komunistyczny. Przybite  codziennymi trudami  społeczeństwo kolejki w sklepach , problemy z  zakupem podstawowych artykułów na tzw. kartki,  niemożność  zdobycia nawet przysłowiowego papieru toaletowego coraz mniej licznie odpowiadało na apele „Solidarności”,  o udział w manifestacjach patriotycznych z okazji  Święta 11 Listopada , uchwalenia  Konstytucji 3 Maja czy obchodach podpisania Porozumień Sierpniowych w demonstracjach solidarnościowych na ulicach miast polskich  w 1988 roku  brało średnio udział po kilkaset osób , które mógł bez większych problemów spacyfikować pluton ZOMO.

      Co zatem spowodowało , że już od sierpnia 1988 roku elity komunistyczne z Jaruzelskim i Kiszczakiem na czele zaczęły kusić „Solidarność” wizją tzw. „okrągłego stołu” / wystąpienie telewizyjne Kiszczaka w dniu 26.08.1988 r. oraz spotkanie Kiszczak – Wałęsa w dniu 31.08.1988 r. , w obecności biskupa  Jerzego Dąbrowskiego?

     Dzisiaj wiemy , iż władze komunistyczne  znając  tragiczną  sytuację gospodarczą kraju , przygotowywały się , pod „ światłym” przywództwem gen. , gen. Jaruzelskiego i Kiszczaka , do zapewnienia miękkiego lądowania elitom PZPR- owskim w nowej rzeczywistości według znawców przedmiotu całą tę  operację nadzorowali fachowcy z KGB.

     Tak  zaczął się rodzić tzw. „okrągły stół” , który w rozumieniu Jaruzelskiego et consortes miał przerzucić  na „Solidarność”  i opozycję część odpowiedzialności za katastrofalną sytuację gospodarczą kraju . Równolegle , w planach komunistów , „Solidarność” z opozycją miały im nadal gwarantować dominującą pozycję polityczną i gospodarczą w Polsce .

     Po kilku miesiącach, od tych pierwszych  zapraszających gestów ze strony komunistów ,rozpoczęły się rozmowy tzw. „okrągłego stołu” trwały od 6.02.1989 r. do 5.04.1989 r. , które w odbiorze większości Polaków były szansą na otwarcie w relacjach władza – społeczeństwo . Decyzje podjęte przy „okrągłym stole” zgoda na ponowną legalizację „Solidarności” , akceptacja częściowo demokratycznych wyborów do parlamentu otwierały drogę do dalszej liberalizacji  systemu komunistycznego .Niestety nastroje  euforii, prawie powszechnie wyrażane przez Polaków , z porozumień zawartych przy „ okrągłym stole” , nie były  tak entuzjastycznie podzielane przez działaczy NZS .Studenci  skupieni w tej organizacji poczuli się niestety oszukani i pozostawieni sami sobie przez „starszych” kolegów z „Solidarności” , którzy nie wymogli zgody na komunistach , co do ponownej legalizacji  NZS .Na polskich uczelniach wyczuwało się atmosferę przygnębienia wśród członków NZS , niewiarę w możliwość szybkiej legalizacji ich organizacji . Równolegle przywódcy obozu „solidarnościowego” zapewniali studentów , iż nie zapomnieli o ich problemach z ponowną rejestracją NZS .Padały obietnice ze strony liderów „Solidarności” , że będą wywierać systematyczny nacisk na stronę rządową celem  rozwiązania tej jakże palącej kwestii dla studentów .

     Niestety w dniu 23.05.1989 roku sprawdził się „czarny sen”  tych działaczy NZS , którzy nie wierzyli , że władze komunistyczne zgodzą się na ponowne , bez konfrontacji , zarejestrowanie „wylęgarni” młodych antykomunistów , jaką była dla Jaruzelskiego i jego ekipy ich organizacja . W tym oto dniu Sąd Najwyższy w Warszawie odmówił ponownego zalegalizowania NZS .W środowisku studenckim , wierzącym częściowo , że Polska staje się państwem prawa , zawrzało niczym w przysłowiowym ulu .Pośpiesznie zwołana Komisja Krajowa NZS podjęła tego samego dnia decyzję ,o rozpoczęciu akcji strajkowej na polskich uczelniach , przekształcając się jednocześnie w Ogólnopolski Komitet Strajkowy .W zaistniałej sytuacji sprawę w swoje ręce wzięły Komisje Uczelniane NZS na poszczególnych wyższych uczelniach , na które to „krajówka” scedowała  obowiązek podjęcia akcji strajkowej .

     W Łodzi , w godzinach wieczornych  23.05.1989 r., zebrała się  na swym tajnym posiedzeniu KU NZS / w pomieszczeniach III Domu Studenckiego /. W spotkaniu uczestniczyli m.in. : Szymon Byczko – prawo , Wojciech Duda – socjologia ,Krzysztof Dudek – prawo , Andrzej Jasionowski – prawo przewodniczący KU NZS UŁ ,Janusz Mikosik – prawo , Michał Pałkowski – filologia polska ,Paweł Perzyna – historia , Paweł Sztąberek – socjologia , Miłosz Wika – historia , Piotr Wojtczak – historia ,Roland Ĺťądziński – biologia .Po burzliwej  dyskusji zapadła decyzja , iż rano 24.05.1989 r. zostanie rozpoczęty strajk okupacyjny  w budynku Wydziału Filologicznego UŁ przy ul. Kościuszki 65.Miejsce  lokalizacji przyszłej akcji strajkowej nie było wybrane przypadkowo . Budynek  „filologii” znajdował się w centrum miasta , w bardzo ruchliwym miejscu ,gdzie przebiegała jedna z najważniejszych arterii komunikacyjnych Łodzi linia tramwajowa . Przywódcy NZS na UŁ mieli świadomość , iż ich strajk , jeśli się rozpocznie , nie będzie tak powszechny jak protesty studenckie w roku 1981 , a zatem koniecznym jest  opanowanie jakiegoś newralgicznego budynku Uniwersytetu w centrum Łodzi , a nie gdzieś na peryferiach miasta .Oczywistym dla członków KU NZS UŁ było , iż zajęcie tak kluczowego budynku uniwersyteckiego jak Wydział Filologiczny  sprzyjać będzie rozpropagowaniu idei strajku wśród studentów i skupi uwagę łodzian na studenckim proteście .Nie było niestety podówczas możliwości  dotarcia do społeczeństwa za pomocą mediów, które były kontrolowane przez komunistów , aby wyjaśnić przyczyny strajku okupacyjnego na Uniwersytecie . Poza tym usytuowanie budynku przy ul. Kościuszki 65 ułatwiało też komunikację z innymi łódzkimi uczelniami , gdzie też miał rozpocząć się protest .

     Kierujący KU NZS UŁ ustalili , że każdy z nich powiadomi najbardziej zaufanych członków Zrzeszenia na swoich macierzystych kierunkach celem zorganizowania „grupy szturmowej” , która z zaskoczenia opanowałaby gmach Filologii .Ustalono też , że akcja strajkowa zostanie podjęta następnego dnia  o godzinie 10.00. Także w dniu 23.05.1989 r., na swym tajnym posiedzeniu , KU NZS UŁ przekształciła się w Tymczasowy Komitet Strajkowy .

     W dniu 24.05.1989 r. o godzinie 10.00. grupa ok. 20 działaczy NZS , wśród których byli między innymi : Szymon Byczko , Wojciech Duda , Krzysztof Dudek ,Mariusz Goss ,Hubert Horbaczewski historia , Andrzej Jasionowski , Janusz Mikosik , Michał Pałkowski , Paweł Perzyna , Jacek Reginia historia , Paweł Sztąberek , Miłosz Wika , Piotr Wojtczak  i Roland Ĺťądziński , zajęła budynek Wydziału Filologicznego przy ul. Kościuszki 65. Zaskoczenie  wśród przebywających wewnątrz studentów i pracowników naukowych było zupełne . Członkowie NZS , którzy wkroczyli do gmachu , poinformowali  władze Wydziału o rozpoczęciu akcji strajkowej . Równolegle członkowie „grupy szturmowej”, którzy opanowali „filologię” ,  zaczęli usuwać z budynku przypadkowych studentów , którzy nieświadomi akcji strajkowej przyszli na wcześniej zaplanowane zajęcia . Trzeba przyznać , że większość  studentów bez głosu sprzeciwu , karnie opuściła  Wydział Filologiczny , a co poniektórzy deklarowali w podnieceniu , że zaraz wrócą na strajk ze stosownym ekwipunkiem i błogosławieństwem ze strony Rodziców .

     Już  w pierwszych chwilach strajku NZS zabezpieczył siecią ”bramek”  gmach Filologii .Stałe „bramki” wystawiono przy wejściu głównym , od ulicy Kościuszki , a także od ulicy Wólczańskiej ,gdzie mieściły się pomieszczenia gospodarcze Wydziału i podwórze .Natychmiast również oplakatowano cały budynek plakatami ze stosownymi hasłami strajkowymi , co było niewątpliwą zasługą Miłosza Wiki , Agnieszki Wojciechowskiej  filologia polska i grupy dziewcząt , przede wszystkim z  filologii polskiej .Nawiązany został również kontakt ze studentami z Politechniki Łódzkiej , którym udało się opanować gmach Wydziału Włókiennictwa oraz z OKS w Warszawie , który powstał na bazie KK NZS .

     Najważniejsze w dniu 24.05.1989 r. były pierwsze godziny protestu , które mogły zdecydować o powodzeniu całego przedsięwzięcia .Członkowie KU NZS UŁ obawiali się , iż wsparcie braci studenckiej dla  strajku może okazać się niewystarczające . Najzwyczajniej po ludzku martwiono się  , że grupa dwudziestu kilku osób nie będzie w stanie długo utrzymać opanowanego budynku .Na szczęście te obawy okazały się płonne .Już pierwszego dnia strajku ,aczkolwiek bardzo powoli ,do gmachu przy ulicy Kościuszki zaczęli ściągać członkowie NZS i sympatycy Zrzeszenia . Pod wieczór 24.05.1989 r. liczba strajkujących  wynosiła około 100 osób , a stanowili ją głównie aktywiści NZS z UŁ , z chlubnym dopełnieniem w postaci kilkunastoosobowej reprezentacji członków Zrzeszenia z Akademii Medycznej i  Akademii Muzycznej .

     Także tego samego dnia powołano Komitet Strajkowy w skład którego weszli : Andrzej Jasionowski - przewodniczący, prawo, UŁ , Szymon Byczko - prawo ,UŁ ,Paweł Lewandowski -Akademia  Muzyczna  , Janusz Mikosik -prawo ,UŁ , Michał Pałkowski - filologia polska , UŁ , Marek Sobański -Akademia Medyczna  , Piotr Wojtczak - historia , UŁ , Kordian Zemler – Akademia Medyczna .Podzielone zostały również obowiązki w zakresie  zbudowania infrastruktury strajkowej .Sławomir Macias  „Słoń” / kulturoznawstwo /  i Bogdan Stebel / Akademia Muzyczna / wzięli w swoje ręce , przy pomocy kilku dziewcząt z „filologii” , organizację aprowizacji , a także prowadzenie kuchni dla strajkujących , z czego nota bene doskonale się wywiązywali przez cały okres protestu do 31.05.1989 roku .Michał Pałkowski został sekretarzem Komitetu Strajkowego  wykonując przez cały okres protestu niesamowitą pracę organizacyjną , w ramach swojego biura . Pomagały mu w tym dzielnie Agnieszka Wojciechowska i Ania Zygadlewicz / filologia polska / . Wspomniana już powyżej Agnieszka Wojciechowska zajmowała się również organizacją zaopatrzenia w żywność oraz dostarczaniem leków dla strajkujących  miała doskonałe kontakty w Kościele Ojców Jezuitów przy  ulicy Sienkiewicza  i bezpośredni dostęp do legendarnego ojca Stefana Miecznikowskiego , który chętnie przekazywał studentom potrzebne medykamenty /. Janusz Mikosik oraz Jarosław Śniady / prawo /szukali skutecznie wsparcia finansowego dla strajku na zewnątrz .Zdobywane w pocie czoła środki  wydatkowali rozsądnie na akcję strajkową , pod czujnym okiem Michała Pałkowskiego ,współodpowiedzialnego za finanse  z ramienia KS . Szymon  Byczko  z prawa , z racji swej wielkiej erudycji , znajomości studenckiego undergroundu , także w skali kraju , został wyznaczony do kontaktów z innymi  strajkującymi uczelniami w Polsce . Niestrudzony w swym zapale organizacyjnym Janusz Mikosik wspomagał Szymona Byczko w jego działalności , a poza tym redagował pismo strajkowe tzw. „LakiStrajka” / pisemko to było drukowane  na matrycach białkowych , a kolportowano je wśród strajkujących oraz na terenie Łodzi , aby unaocznić społeczeństwu zasadność  studenckiego protestu /.Przy redagowaniu  „LakiStrajka” bardzo pomocny był Januszowi Mikosikowi , nieżyjący już niestety , Tomasz Gaduła – Zawratyński  , dobry duszek wszystkich  łódzkich kontestatorów . „Gaduł” , tak był nazywany  przez znajomych i przyjaciół , jako osoba z zewnątrz wspomagająca strajk , pisał teksty do „LakiStrajka” i pomagał w jego składzie .

     Przy redagowaniu i drukowaniu codziennych komunikatów strajkowych , obok odpowiedzialnego za sprawy organizacyjne Michała Pałkowskiego , bardzo istotną rolę odgrywali m.in. Janusz Mikosik i  Miłosz Wika .

     Za sprawy porządkowe na strajku , bardzo uciążliwe i wymagające niesamowitej pracowitości i dyscypliny , odpowiadał Wojtek Duda , który często po cichu zbierał śmieci , w różnych zakamarkach Wydziału Filologicznego , po niektórych strajkujących , nie mających nawyku do trzymania swego  otoczenia w czystości i porządku .

     Toczący się od 24.05.1989 r. strajk okupacyjny na Kościuszki 65 nie przypominał  praktycznie w niczym zrywu studentów łódzkich  z  1981 r. 21.01.1981 – 18.02.1981 r.  . Przebiegał niestety w dość sennej atmosferze , w której część strajkujących , poza wieczornymi wiecami w auli Wydziału Filologicznego , zagospodarowywała sobie wolny czas  „pogaduchami” , lekturą książek czy grą w karty. Nie czuć było tego uduchowienia wśród studentów , wspólnego przeżywania protestu , które było udziałem młodzieży  z roku 1981. Dodatkowo strajk nie budził niestety  większego zainteresowania  u łodzian , którzy jak większość Polaków , byli raczej skupieni na zbliżających się wyborach do parlamentu , niż na mało dla nich zrozumiałym proteście studentów . Pojawiały się nawet głosy i to czasami bardzo szanowanych przez młodzież autorytetów z „Solidarności” i opozycji , iż strajk ten należy jak najszybciej zakończyć , gdyż odwraca uwagę społeczeństwa od zbliżających się tzw. „kontraktowych wyborów” !

     Na co zatem liczyli studenci, ci zarówno w OKS w Warszawie , jak i w poszczególnych ośrodkach akademickich ? Otóż zakładali oni , że władza poddana presji społecznej niewygodny dla niej strajk studencki przed wyborami z  4.06.1989 r. ustąpi i zalegalizuje NZS jeszcze przed wyborami do sejmu i senatu .Równolegle działacze NZS ,  analizując sytuację społeczno – polityczną w kraju , przyjmowali z dużą dozą prawdopodobieństwa , iż mimo słabości strajku na poszczególnych uczelniach  niewielka liczba strajkujących w skali ogólnopolskiej , władza po „okrągłym stole” , nie zdecyduje się na rozwiązanie siłowe , które mogłoby ją ostatecznie skompromitować w oczach społeczeństwa . Zbliżające się wybory  parlamentarne , słabość  komunistów niezdolnych już do totalnej konfrontacji , a także  mimo wszystko wsparcie „Solidarności” , w opinii przywódców NZS miały sprzyjać strajkującym studentom .

     Strajk łódzkich studentów  na UŁ  pomiędzy 24.05.1989 a 31.05.1989 r. toczył się również przy niewielkim zainteresowaniu ze strony mediów . Nie informowały o nim praktycznie lokalne radio i TVP sparaliżowane strachem wobec partyjnych nadzorców .Nie odwiedzali tłumnie strajkujących dziennikarze , tak jak to miało miejsce w 1981 roku jednym z niewielu dziennikarzy relacjonujących strajk , którzy odwiedzili gmach przy Kościuszki 65 , była red. Małgorzata Ziętkiewicz .

     Pomimo tych mało  sprzyjających aurze strajku uwarunkowań   studenci  trwali . W  trzecim dniu protestu liczba strajkujących wynosiła już 150 osób . Studenci Akademii Muzycznej opuścili 26.05.1989 r. Wydział Filologiczny  i przenieśli swój protest  do budynku  Konserwatorium przy ul. Gdańskiej .Także studenci historii , uważając , iż strajk należy rozszerzać , mieli zamiar  opanować gmach IH UŁ na ul.Buczka  27A dzisiaj Kamińskiego.

     W międzyczasie rozwijała się akcja pomocy dla NZS na zewnątrz .Wprawdzie wsparcie finansowe , jak i  w postaci żywności , dla strajkującej młodzieży nie było powszechne , jednak  wszelkie przejawy solidarności studenci przyjmowali bardzo entuzjastycznie . Do najbardziej hojnych darczyńców wspomagających strajk należeli podówczas :  Solidarność Walcząca , KPN , Zarząd Regionu „Solidarność” ,  RKO „ Solidarność” , „Solidarność” Rolników Indywidualnych , ZHR , Klerycy , Duszpasterstwo Akademickie Węzeł ojcowie Selezjanie , Wydawnictwo Społeczne „Fakt” , „Solidarność” Wydziału Prawa i Administracji  UŁ , „Solidarność” Pracowników Oświaty i Wychowania , „Solidarność” przy  I LO w Łodzi , „Solidarność” przy Zakładach Marchlewskiego  i indywidualnie Pani doktor Maria Dmochowska oraz ojciec  Stefan Miecznikowski .

     W czwartym dniu strajku tj. 27.05.1989 r. na wieczornym posiedzeniu Komitetu Strajkowego , na wniosek Piotra Wojtczaka , zapadła decyzja o rozpoczęciu  tzw. „strajku głodowego” . Jej podjęcie było uwarunkowane dwojako . Po  pierwsze „głodówka” miała zdyscyplinować strajkujących , gdyż codzienny widok studentek opalających się w strojach kąpielowych  na trawniku przylegającym do Wydziału Filologicznego , a oddzielonym od skrzyżowania Zamenhofa – Kościuszki tylko metalowym płotem , nie licował zbytnio z powagą protestu nasuwało to niestety czasami postronnym obserwatorom porównanie z atmosferą majówki ,  a nie strajku /. Po drugie  „strajk głodowy” , o którym informowały plakaty , codziennie umieszczane na fasadzie budynku przy ul.Kościuszki 65 , miał uświadomić mieszkańcom Łodzi determinację studentów i celowość podjętego przez nich protestu / wtedy jeszcze hasło „strajk głodowy” wzbudzało należyty  szacunek i respekt  u przeciętnego Polaka , który rozumiał heroizm takiej postawy .

     O zaostrzeniu  formy protestu przedstawiciele Komitetu Strajkowego poinformowali  Panią prof. Annę Strokowską , reprezentującą  wobec nich władze Wydziału Filologicznego . Pani prof. Strokowska , której twarz wyrażała smutek , a oczy  wypełniły szczere łzy ,świadoma powagi sytuacji ,przyjęła decyzję KS ze zrozumieniem.

     28.05.1989 r. grupa ośmiu studentów kobiety i mężczyźni, po uprzednim przebadaniu ich przez Panią doktor  Marię Dmochowską , rozpoczęła „strajk głodowy” . Do „głodówki” przystąpili m.in. Sławomir Macias i Piotr Wojtczak , którzy równolegle wypełniali swoje strajkowe obowiązki . Decyzja  o podjęciu „strajku głodowego” okazała się nad wyraz trafną i przyniosła zaskakujące efekty . Z jednej strony , co nie było zamiarem inicjatorów „głodówki” , zwiększyła się ofiarność łodzian na rzecz strajkującej młodzieży / codzienne koczowanie „głodujących studentów”, którzy  od rana do zmierzchu  spoczywali tylko na podniszczonych materacach , na chodniku przed Wydziałem Filologicznym ,  przypominając mnichów buddyjskich przed aktem samospalenia , otwierało serca i umysły mieszkańców Łodzi / . Znaczące kwoty  w tym czasie , na fundusz strajkowy , przekazali tzw. „cinkciarze” , mający swój rewir w hotelu „ Światowid”, którzy wrzucali  ostentacyjnie  banknoty o dużych nominałach do studenckiej „skarbonki”. Wyżej wymienieni „cinkciarze” przynieśli także  strajkującym / dwukrotnie /  kosz z deficytowymi produktami  , takimi jak czekolada i owoce cytrusowe .Z drugiej zaś strony , u tych prawie 150 osób okupujących „filologię”, nastąpił niesamowity wzrost dyscypliny  i zaangażowania na rzecz strajku .Równolegle, swymi wizytami ,   odwagi  głodującym dodawał ojciec  Jacek – jezuita , który nawet u Sławka Maciasa , mającego opinię „totalnego odjazdowca” , budził wielki respekt a później szacunek .

     Podczas tygodniowego strajku Komitet Strajkowy na Uniwersytecie Łódzkim utrzymywał  kontakty nie tylko z OKS w Warszawie , ale także z innymi ośrodkami studenckiego protestu w Polsce /kontaktowano się   głównie telefonicznie , ograniczając wymianę informacji do niezbędnego minimum , ze względu na podsłuchiwanie rozmów przez SB /. W trakcie strajku przedstawiciele protestujących w Łodzi jeździli na spotkania OKS  do Warszawy / m.in. Andrzej Jasionowski i Krzysztof Dudek z  NZS UŁ /.

     30.05.1989 r. nastąpiło załamanie protestu , które wywołane zostało decyzjami OKS w Warszawie w sprawie zawieszenia strajku , pod którymi podpisali się delegaci z Łodzi tj. Andrzej Jasionowski i Krzysztof Dudek . W opinii  wielu strajkujących  podówczas na UŁ , decyzja o zawieszeniu strajku , została poparta przez  reprezentantów łódzkich uczelni bez należytej konsultacji z protestującymi „masami” . Dodatkowo niechęć do łódzkich delegatów z Uniwersytetu wzbudzał fakt , iż podpisali się oni pod decyzją o zawieszeniu protestu, bez upoważnienia , za  Pawła Lewandowskiego z Akademii Muzycznej .

     Wejściu na aulę Wydziały Filologicznego, posłańcom „złej nowiny”  , towarzyszyło w dniu 30.05.1989 r.  wymowne milczenie i takty marsza żałobnego Fryderyka Chopina , zagrane na stojącym na podium fortepianie przez jednego ze studentów z Akademii Muzycznej. Po krótkiej chwili wzburzona sala zaatakowała delegatów , a przede wszystkim Andrzeja Jasionowskiego i Krzysztofa Dudka , którym stawiano najcięższe zarzuty , włącznie ze zdradą interesów strajkujących studentów . Oczywiście olbrzymią rolę grały wówczas  u strajkujących emocje , zawiedzione nadzieje , które powodowały , że tak surowo potraktowano delegatów z UŁ .W atmosferze podniecenia studenci odwołali z funkcji przewodniczącego Komitetu Strajkowego Andrzeja Jasionowskiego ,  a na jego miejsce powołali Piotra Wojtczaka z historii .

     W zaistniałej sytuacji,  zmienionemu  Komitetowi Strajkowemu , nie pozostawało już nic innego jak podporządkować się decyzji OKS w Warszawie i rozpocząć likwidację protestu .

     Strajk na UŁ , w budynku Wydziału Filologicznego , zakończył  się w dniu 31.05.1989 r. w godzinach popołudniowych / formalnie został zawieszony przez OKS w Warszawie do 1.10.1989 r. /. W tym to właśnie czasie , licząca sto kilkadziesiąt  osób grupa studentów , z transparentami NZS  i hasłami strajkowymi , opuściła karnie gmach przy ul. Kościuszki 65 . Następnie , w zupełnej ciszy , kondukt studentów skręcił w ulicę Zamenhofa , a następnie udał się ulicą Piotrkowską w kierunku Placu Wolności . Przechodnie na Piotrkowskiej zatrzymywali się , obserwując z zaciekawieniem przemieszczającą się kolumnę studenckich straceńców . Przygnębionym studentom łodzianie dodawali otuchy , głośno komentując w grupach słuszność ich protestu , a także wznosząc , wprawdzie sporadycznie , okrzyki na cześć dzielnych żaków . Niestety zdarzali się i tacy , którzy surowym , karcącym głosem  pytali  ze wzburzeniem  : „ Po co była wam ta rozróba ?” .

     Dzisiaj nie ulega dyskusji , przynajmniej dla większości Polaków , że ta „rozróba” była konieczną kontynuacją , a zarazem dopełnieniem , walki poprzednich studenckich roczników  z niedemokratycznym , antyludzkim  -  komunistycznym systemem ,  dla którego słowo  „człowiek” było jedynie pustym frazesem .

     Czy warto  było protestować  w te piękne majowe dni , w sytuacji , gdy cel  do którego zmierzano  nie został osiągnięty  , a serca studenckie przepełniły smutek i gorycz porażki ? Większość  dzisiejszych czterdziesto parolatków , którzy przeżywali swój „chrzest strajkowy” jako „ piękni dwudziestoletni” , odpowie twierdząco !  Wiedzą , że warto  było poświęcić swój czas , energię , a czasami i zdrowie dla przybliżenia wizji wolnej Polski , w której wolność  zrzeszania się , zgromadzeń czy sumienia są demokratycznym standardem !

     Protest majowy na Uniwersytecie Łódzkim miał też swój  jednostkowy , ludzki wymiar . To wtedy nawiązały się pomiędzy wieloma strajkującymi silne relacje i więzi koleżeńskie , które z czasem przeistoczyły się w trwałe przyjaźnie funkcjonujące do dzisiaj . Także na tym strajku odnalazły się z wzajemnością liczne  zagubione serca ,  które scementowane zostały  heroizmem postaw i przysłowiową walką z „komuną” ! Obecnie  te pary czterdziesto parolatków , które kontestacja komunistycznej rzeczywistości doprowadziła do ołtarza , wychowują już własne dzieci  , w może niedoskonałej, ale  wolnej Polsce .

     I  jeszcze jedno drobne post  scriptum na koniec ! Otóż strajk studencki w dniu 31.05.1989 r. zakończył tzw. siting na Placu Wolności , gdzie „strajkowicze” przy świecach i dźwiękach gitar , odgrażając się „komunie” , śpiewali z zapałem pieśni Jacka Kaczmarskiego i Przemysława Gintrowskiego . Przenikniętego duchem wolności , tego i kilku następnych sitingów  pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki , nie  da się zapomnieć , zatracić w codziennym zabieganiu ! Ta atmosfera otwartych serc i umysłów , które gotowe były podówczas ponieść każdą ofiarę w dziele budowy wolnej Polski  / to nie jest egzaltacja , zbędny patos / nie była ułudą , emanacją wzburzonych umysłów . Była ona uosobieniem wiary , u tych majowych , często bezimiennych bohaterów , w to , że można żyć inaczej , pełniej i przyzwoiciej !

     PIOTR   WOJTCZAK – obecnie nauczyciel historii w XXXV Liceum Ogólnokształcącym imienia Króla Stefana Batorego w Łodzi. Artykuł zostałopublikowany w czerwcowym wydaniu Kroniki Miasta Łodzi.